
Czy pamiętacie swoje początki z najlepszą serią gier, jaką bez wątpienia jest Battlefield? Czy z chwilą kupna gry spodziewaliście się, że pochłonie Wam tyle czasu? Pierwsze wejście na serwer, pierwszy frag, pierwszy mecz, pierwszy klan. Pewnie większość z Was może powiedzieć „Stare dzieje, kiedy to było?”. Każdy ma jakieś wspomnienia, które przywołujecie z radością mówiąc "Piękne czasy”. W chwili gdy będziecie sobie przypominać własne początki, zapraszam do przeczytania opowiadań użytkowników BFzone.pl.
+ Bibol
Wspomnienia babci Aliny czyli bibola wypociny.
Ehh kiedy sobie przypomnę mój pierwszy kontakt z BFem 2 nachodzi mi do głowy jedno słowo przypadek. Dlaczego? Ktoś może spytać, czy to nie była wyczekiwana gra przez ciebie? Otóż do mojego zetknięcia z BFem uważałem wszystkie gry stricte onlineowe za bezsensowne, otóż zastanawiałem się jak można grać cały czas w coś co nie ma zakończenia, fabuły i jak to jest możliwe, że można grać ciągle na tych samych mapach. Dla mnie gra online była dodatkiem do gier typu single player do czasu...
Mianowicie roku pańskiego 2005 w gorące lipcowe lato miałem przyjemność przebywać u mojego kuzyna, który lubił grać w gry onilneowe ET, CS, DD itp. Otóż podczas mojego pobytu zakupił nową grę, jaką był Battlefield 2. Mój kuzyn strasznie się nią zachwycał i starał się mnie przekonać, iż jest to gra epokowa, ja podglądając momenty z jego gry stukałem się w czoło i pytałem się sam siebie w duchu „Co za idioci w to grają”. Jak niedługo się potem okazało na całe szczęście, sam zostałem takim „idiotą” :) Moje pierwsze kroki w kierunku BFa zaczęły sie na zasadzie „a raz kozie śmierć”. No i cóż dokładnie 2005-07-13 09:31:00 rozpoczął się czas wielkiej przygody, która trwa po do dziś.
Szczerze mówiąc początki dla single playerowca były dość trudne, bo jednak żywy przeciwnik to zupełnie inna bajka niż oksryptowany ludek kierowany przez komputer. Mimo niezlioczonych porażek zacząłem się coraz bardziej wkręcać, po wypróbowywaniu klas, stwierdziłem, że nie ma lepszej niż wielki spocony murzyn biegający na około ze swoją smiercionośną czarną tubką jaką był granatnik M203. Broń cudo, przed pojawieniem się patchy, które utrąciły trochę jej zajebistości, była to broń, która na mapach infantry siała postrach wśród rzeszy graczy przeróżnej maśći. Pamiętam największe oburzenie i whinerskie teksty leciały od tzw. pr0 playersów. W każdym bądź razie ja miałem ubaw po pachy. No i tak jakoś czas leciał ja sobie latałem ze swoim granatnikiem inni się rwvivowali i stali na 5 apteczkach. Z czasem jednak zaczęły nachodzić mysli, że można by zrobić coś więcej, zacząć grać jakoś ciekawiej. Wtedy też zacząłem szukać jakiegoś serwisu społecznościowego dotyczącego tej gry i tak trafiłem na battlefield.pl. W tymże miejscu zetknąłem się z czymś takim jak pojęcie klanu, wcześniej nie miałem zielonego pojęcia, że rzesze graczy łączą się w grupy i wyznaczają sobie różnego cele. To było dla mnie zupełne nowum. Jako nieobeznany z tematem wszedłem na forum i tam znalazłem anons Seby CL klanu Battlefield Force. Jak się okazało Seba był to fajny gość z poczuciem humoru, który miał zamiar pograć sobie w BFa 2 ze znajomymi i nic poza tym. Dla mnie jak na początek bomba. Wtedy pierwszy raz w życiu zetknąlem się wogóle z czymś takim jak teamplay na serwerze, czy TeamSpeak. Bo do tej pory to se tak latałem jak wolny strzelec i nawalałem co do lepszych ludków, którzy stanęli mi na drodze.
Jak na początek Battlefield Force był dla takiego żółtodzioba jak ja idealnym miejsce, tam zdobywałem swoje pierwsze szlify. Jedyne co mi przeszkadzało to tak naprawdę mała ilość ludzi, która była w tym klanie, bodajże 6 osób, dlatego też zacząłem poszukiwania klanu, którego gównym celem byłaby czysta zabawa (żadne mecze klanwoe mi nawet do głowy nie przychodziły). Tak też trafiłem na klan PL4FC. Wybrałem ten klan właściwie z dwóch powodów, był for funowy w związku z czym wstępował, każdy kto chciał, a dwa grając z ludkami z PL4FC na serwerach polskich stwierdziłem, że fajna to ekipa i chciałbym wstąpić w ich szeregi. W taki sposób zacząłem kręcić się wokół 90s, gadać przez Voipa no i koniec końców złożyłem posta rekrutacyjnego. Dla mnie był to naprawdę krok milowy, nie tylko ze względu na to, iż w tym klanie zacząłem moją „karierę” e-sportową, ale głównie dlatego, że przez różne akcje organizowane przez PL4FC zaznałem życia klanowego pełną gębą. Ludzie z którymi się tam zetknąłem na długo zapadną mi w pamięć. Takie osoby jak Djshadow, Dramich, 90s, Volf, Numlock. Gusiek z piszczącym głosikiem, Swirol, Qbek, Lumpfighter, JanTwardy, Dakon, Master, Zeta, Zloty, stg. Olo, Toper i wielu wielu innych na długo zostaną w mojej pamięci. To właśnie dzięki nim odkrywałem uroki tej gry. Zaznajomiłem się ze sceną i dowiedziałem się co to znaczą takie marki jak Wilda, Voodoo, FFxi, SPQR,SOF, Enclave, CQF itp. topowe klany. Dla mnie ten nowy świat był czymś wyjątkowym, magicznym, niezwykłym. Światem pełnym barw, kontrastów i takiej różnorodności, że stał się moim hobby po dzień dzisiejszy. Pierwsze mecze klanowe rozgrywane pod dowództwem Dramicha czy Djshadowa, były czymś niezwykłym. Do dziś pamiętam jak w moim pierwszym sparingu klanowym biło mi serce, tak że słyszałem je we łasnych uszach, ta adrenalina i podniecenie to po prostu rzeczy nie do opisania. Pamiętam jak dziś, moje pierwsze zadanie podczas meczu. siedzieć na dachu blisko Hotelu na Karkandzie i rozwalać każdego z granatnika kto będzie próbował zrobić nam kuku. Mimo, że może to się wydać śmieszne, ale w tamtym momencie byłem tak podniecony, że ledwo mogłem trzymać myszkę w dłoni, ponieważ nadmiar potu sprawił, iż była on jakby nasmarowana olejkiem. Potem sparingi z zespołami takimi jak Wilda czy Voodoo wprawiały mnie w ekstazę, a wrzaski radości po zabiciu Jabbaha były normą na Tsie. Po tym okresie niezwykłych doświadczeń następne mecze w CB były koleją rzeczy.
W każdym bądź razie takie były moje początki. Z czasem różne rzeczy się podziały w Placuszkach, doszło do podziału i w wyniku tego do tej pory jestem w klanie plaY. Ostatnimi długimy czasy dość nieaaktywny, ale liczę iż zmieni się to z wyjściem BF BC2 :) Koniec końców, dzięki Bfowi poznałem wielu ludzi ciekawych ludzi, chociazby takich jak Redstar, Stan, Setor, Jason i wielu wielu innych, napisałem pracę magisterską dotyczącą e-sportów, więc jak narazie mój kontakt z grami typu on-line wychodzi mi całkowicie na plus. Ten tekst jest dość ogólny, bo stwierdziłem, że jeśli miałbym wchodzić w szczegóły to mógłbym napisać dość grubą książkę. Na koniec tradycyjnie GL and HF podczas gry w BFy :)
+ eddie
Widziałem newsa o tej grze w TV :D ( nawet jeszcze nie miałem PC-ta ) Mój pierwszy raz na servie ? :D to był serve brunderburger (czy jakoś tak :D ) to server skrakowany :D grałem na 1.0 długo jakies 6 miesięcy ( skrakowane servery )
O klanach dowiedziałem się jakoś 2 tyg. po wejsciu na server :D dołączyłem wtedy do ekipy -=GROM=- . Mój pierwszy mecz był rozegrany własnie w tytm klanie :] z klanem -=PAW=- (ktory zresztą wygralismy :D tak pokochałem cq 32 .
Dla mnie wtedy był pro Viper.pl był moim guru , on mnie uczył podstaw latania i zdradzał tajniki i za to mu dziękuję :] . moim inf Idolem był metz i jest nim do dziś :] nie mogę zapomnieć też o kropku :] Oczywiście nie zapominajmy o mcmt :] od ktorego uczyłem się techniki i klasy scyzorow :]
+ Grubber
Jako mały brzdąc pogrywałem czasami w 1942 jako że gra bardzo mi pasowała (było to już jednak długo po premierze i nie grało w niego zbyt dużo ludzi tak więc moja chęć gry zanikała). W Gimnazjum zacząłem kolekcjonować CD-Action. W którymś z numerów przeczytałem zapowiedź BF2 później recenzje (gra dostała podajże 9 od Elda i recka została zjechana przez graczy BFa xD) i tak mnie screeny i opowiadania o grze nakręciły że po otrzymaniu pieniążków na moje urodziny (wrzesień 2005 roku) pobiegłem do MediaMarktu i kupiłem swoją wymarzoną grę. Początki jak u większości nie były za specjalne. Dość szybko zapragnąłem gry w klanie. Trafilo na KGW jednak chłopaki odprawili mnie z kwitkiem i lekko wkurzony trafiłem to dopiero powstałego klanu AND1 (później 88 aktualnie ViS) jednak z chłopakami się nie dogadywałem i po sparze z klanem *TnT* CL nijaki Mikulas owego zaproponował mi wstąpienie i długo sie nie zastanawiając poszdłem.
W TnT poznałem wielu ludzi z którymi mam kontakt do dziś. Huzar, Luneta, Skobel grało sie z nimi dość długo. Oprócz tego Zorda, Immortal, Szyc wymieniony juz Mikulas, Raszid, Lupin xD i wielu innych. Chyba najfajnieszy okres gry w tą grę. W tamtych czasach trafiłem nawet na LANa w Warszawie. Jednak graliśmy strasznym MIXem i daleko nie zaszliśmy (pokonać nam sie udało jedynie Dramicha i jego rodzine xD). Później nastąpiły małe zawirowania. Odejście z TnT i dolączenie do vA (wczesniejsze KGW wiec jednak dopiąłem swego ;P ) następnie rozpad vA i powrót do TnT. Jednak długo nie graliśmy gdyż sporo chłopaków przesiadło sie na CoD4 cześć przestała grać w ogóle, a ja poszedłem do .... PL4FC xD Tak jest byłem plackiem przez około tydzień ;) Jednak zrezygnowałem i poszedłem do MISSu który był dość mocnym klanem.
W MISSie spędziłem również dużo czasu poznając prawie wszystkich członków na lanie (tak tak gotowałem zmywałem i prałem brudne skarpety xD). Poznałem również przyszłych członków Fulgrima (który dostał odemnie kopa po pijaku) i Olafa (który również otrzymał kopa ale nie ode mnie ;) ). Zagrałem z chłopakami z NSZ w PESa xD i ogólnie spedziło sie fajnie weekend. Z MISSem dziarsko wojowaliśmy na Polskiej i Europejskiej Scenie BF2. W miedzy czasie przygarniając chłopaków z Paranoidu (tych skopanych w Poznaniu + Popkas). MISS stał sie bardzo dużym klanem jak na scene BF2 posiadając 2 druzyny + paru graczy rezerwowych. Jednak po jakims czasie znużyła mnie gra w bardzo mało aktywnym juz składzie. Wyruszyłem na podbój europy. Szybko znalazłem klan Vital.gaming nie był może to zbyt szczęśliwy wybór no ale cóż. Grałem w nim około pół roku nie osiągajac specjalnych wyników. Następnie nadszedł czas Polskich Cupów (ESL i CB) Musiałem znaleść szybko jakiś team. Padło na Unreal który potrzebował polaka do składu ze względu na ograniczenia co do ilości graczy spoza PL. Zagraliśmy zajeliśmy 2 miejsce co nie było raczej specjalnym sukcesem. Następnie nadszedł czas na Cup na CB który trwa do dziś xD Wystartowałem w barwach TFR (klan który pokonał UnR w finale ostatniego PolishCupa). Dość gładko doszliśmy do finału nie przegrywając (?) żadnego meczu. Nastąpił czas długo oczekiwanego NationCupa. Walka o miano kapitana była dość zabawna. Jednakże moja gra w TeamPoland zbliżyła mnie do SOFu gdyż przesiadywałem na ich TSie dość sporą cześć dnia. Wyszło tak jak wyszło i teraz męcze sie z nimi i zbieramy baty na wszystkich frontach ;) Tak w skrócie przedstawia sie moja historia gamingu w BF2
Co do moich childhood hirołs to cieżko wymienić jedną osobe ale w dawynch czasach byli to napweno gracze TeamPoland m.in. Solimo Mohamed (czy jak on tam miał) Jabbah itp. oglądało sie NationCupa na HS.tv i słuchało śmiesznych komentarzy Sawika xD W późniejszym czasie dużą radość sprawiało mi rozwalanie chłopaków z SOFu na publikach.
+ Kwieq
Opisze swoje początki :) - skad sie dowiedziales i dlaczego Battlefield
Jakiś miesiąc po premierze BFa 2142 zadzwonił do mnie brat, że zamówił sobie gre i przyjdzie na mój adres. Nawet nie wiedziałem o jaką gre chodzi. Kiedy przyszła paczka, otworzyłem ją a tam Battlefield 2142. Grałem wcześniej na piracie w 2 i spodobała mi się jednak nie zdecydowałem się na kupno. Bfa od razu zainstalowałem i pamiętam, że pierwszy serwer na jaki wszedłem to "EA POLSKA (.........)" na mapie Minsk. Tak mi sie spodobała, że po godzinie grania zamówiłem sobie własnego BFa :)
- kiedy sie dowiedziales, ze jest cos takiego jak "klan" i ze gra sie mecze, turnieje
Po około 3 tygodniach chciałem dołączyć do jakiegoś klanu i z nimi owdnować na FFA :) Zdecydowałem się na PL4FC. Nie było wtedy żadnej rekrutacji, wystarczyło napisać podanie a później obojętnie kto odpisywał "Witam, zapoznaj się z regulaminem i zakładaj tag PL4FC-). Jako pierwszy odpisał Gusiek (teraz lamka ma inny nick xD). Kiedy tylko dodali mnie na forum do klanowiczów zauważyłem, że jest tam zahasłowane forum "Sekcje pr0". Po jakimś tygodniu udało mi się zdobyć hasło do tego forum i przeczytałem wszystkie tematy jakie tam tylko było i dowiedziałem się o Clan Modach, ATC, Gatherach, taktykach itd. Pierwszy spar zagrałem z klanem =4UM= a potem przez przypadek udało mi się zagrać spara razem z sekcją drużynową z klanem [PRO] (brakowało im gracza). Po tym meczu wiedziałem, że musze dostać sie do sekcji turniejowej i zaspamowałem SLą drużyn skrzynki mailowe z podaniem. Na następny dzień dostałem odpowiedź że poszukują ludzi do drużyny BRAVO i żebym zagadał do Malina. Tak zrobiłem i po jakichś 2 tygodniach byłem już w "sekcji pr0". Pierwszy mój mecz z tego co udało mi sie sprawdzić na CB był z klanem RIP i wygraliśmy 539:126. Później PL4FC rozłamało sie na Placków i plaY do którego trafiłem i jestem do dzisiaj.
- kogo uwazales za wzor, kto wtedy byl dla Ciebie prawdziwym prO i gdy udalo Ci sie go zabic, to krzyczales jak dziecko
Wzorem byli dla mnie wszyscy gracze z drużyny alpha, jednak kiedy dostałem sie do sekcji drużynowej nie byli już dla mnie tacy "niezwykli"
+ MATH3V
Wakacje 2005 -, bylem u znajomego po filmy, juz nie pamietam o co poszlo ale rzucił do mnie grą, w tedy byla to gra jakich wiele po prostu zadalem pytanie, czemu rzucił do mnie tym g**em:) Stwierdził, ze to dobra gra, i to byly moje pierwsze godziny z be'fem. Jednak wiadomo jak to sie gra gdy nie u siebie, nie ten klimat, mniejsze wczucie.
1 wejscie na serwer? Looo tutaj kompletna plama, pamietam poczatki na asterze, games net, i chyba byl serwer... Moze sie myle, ale polski CQF? Z poczatku totalny burdel nikt nic nie wiedzial, tp nie bylo, pamietam ze starych, 90s, jabbahutt - ten 2 nie wiem czy to polak czy nie polak ale sporo z nim gralem: )
No i pograłem 3 miechy z kumplem potem on sie wyprowadził i przerwa. O Bf'ie zapomniałem totalnie, w 2007 albo pod koniec 2006 bylem na gieldzie i kupilem sobie pirata - do gry na singlu, neta nie mialem.
Jakos na wiosne 2007 założyłem neta i odrazu kupiłem bf'a org. Kogo zabijanie sprawiało mi przyjemnośc? Sporo grałem na Asterze i Games necie, *GORAL*, Metz, Rajzon, na inf fryzjer, Jabbah. Sporo osob.
Na bf.pl dowiedziałem sie o klanach, ze sa. W 2007 *GORAL* zaprosil mnie do =PF=, taki klanik by razem pogadac na ts, poznalem pare osob z ktorymi do dzis utrzymuje kontakt.
Wlasnie w PF 1 spar, z X*7, dostalismy po dupce ehh, ile placzu na ts bylo: D, o Samsona i Rozpierduche. Potem klan OVN3D w sumie to samo co PF tylko inny lider, ale gorszy koniec. Nastepnie PRGK42, gdzie poznałem DCK, Spadaka, Balbina ktory na wszystko narzekał.
No i wreszscie PL4FC, gdzie poznałem mnóstwo super osób w tym z Krakowa, 1 spar w pl4fc, chyba Paranoid ale nie jestem pewien. 1 mecz, w CB z Team Rush i to wygrany, podniecenia na ts bylo ze ah i oh: )
To w plackach spedzilem najwiecej czasu, najbardziej sie wpieprzalem na neta - wi-fi [const do dzis], gdy na meczach byl ping po 300 i 40% PL : D Sporo osb sie przewinelo obecnie bf2 troche zatracil ten klimat, to samo w PL4FC, wiec odszedlem, obecnie nie gram, brak checi.
Wcześniej z bf'ami nie mialem kontaktu. Chwile na piracie pogrywalem w 2142, ale nie podszedl, w Heroes w bete ale sie znudziła. Czekam na 3: )
+ MI3T3K aka tuszyn_pl aka NIEKUMATY
Pierwszy kontakt z bf miałem z 42 , pożyczałem pirata i grałem na SP :mrgreen: w piwnicy głośno było hehe. W 2007 koło listopada koleś z pracy namówił mnie na kupno BF2 (tym gościem był niejaki WASKIPL1 z =nWo=)Więc nauczył co i jak itd.W =nWo= było wtedy teamem niz klanem , było tam bodajże 5 osób które grało razem pod jednym tagiem i porozumiewało się skypem.Początki odbywały się na serwerach UKM , jeden infantry , jeden CQ.Pingi znośne itd. Później NSZ , aster , następnie placki.Początki trudne ale brykałem na CQ i flagi priorytet.Z tamtych czasów lali mnie wszyscy zwłaszcza na infantry (90 s , ksysu lamcza, matiassek pro mistrz jak dla mnie w tamtych czasach, team No1 czy jakoś tak , mastermath3v, seba 88, MZK)Lecz jednak upatrzyłem sobie kolesia na CQ o dziwnym nicku i starałem trzymać się jego dupy odpowiadała mi jego strategia gry i był to niejaki PAKAMAKA :| .To za jego namową przystąpiłem do PL4FC( troszkę tam przeżyłem , nawet karierę zrobiłem iks de , sekcja CQ , vsl sekcji CQ, komisarza rekrutacyjny , admin na serwach )Ale cóż nabroiłem i odszedłem sam niop.NA lanie byłem na TTP 2008 Poznań, poznałem placków i kilku innych zaciekłych wrogów z serwerów hehe. żałuje że nie porozmawiałem ze SNAKE :mrgreen: .Widziałem grubbera ma na serio 7 palców.Zapomniałbym że na lanie byłem z synem który grał pod banderą =nWo= TUSZYNEK_PL dodam równiez że był to najmłodszy uczestnik lana w grze BF :mrgreen: Sparów było dużo , ale w plackach i głównie CQ.Od pewnego czasu śmigam infantry , gathery itd. i bez klanu na razie. Z gry powinniście mnie znać z nicków >>tuszyn_pl, MI3T3K,kiepski^^gracz, NIEKUMATY lub maly^^miki.
+ molpi aka s7efund
Ja tam nawet nie pamiętam jak zaczynałem ;/ Pamiętam za to dawne czasy siedzenia na TSie NSZ z cala ekipa :D Robal zawsze na TSie mnie opierdalał ze znowu go zabiłem xD a Zabka zawsze do Robala "bo molpi ma czity" :D Potem skakanie po TSach rożnych klanów (tak sie ludzi poznawalo xD), pełno gatherow z kr0pkiem i innymi. Czasy CoD4 a potem zombie moda z Rzezn1kiem i reszta :) potem chyba jakos miałem przerwę od grania bo az za bardzo mnie to wciągnęło ;x po drodze wiele podonych historii do poprzednich (beta CoD5! xD haha) a teraz znowu sobie pykam dla zabawy tyle ze samemu :) hmmm a z moich bohaterow (o ile można was tak nazwać xD) Metz bo kiedyś ownil na pubie wszystkich jak chciał (druga ręka jedząc czereśnie ;p) cala Wilda z Delta (ogladalem wszystkie mecze jak grali w BF2142 :D) no i oczywisce Jabbah... pamiętam ze gralismy nawet razem na TSie PL4FC w ktorym tez grałem przez jakis czas (BF2142)... MAPA MINSK! ja i Jabbah za jakimś murkiem... ściągnęliśmy chyba wtedy z 20 osob :D tyle ze Jabbah praktycznie wszystko zabil ;( ahh te stare czasy jak bylem 14 letnim szczylem ktory wszystkich bluzgal xD teraz w sumie jest podobnie ;D tyle ze za jakis czas 18 xD btw... szkoda ze zadnego lana jeszcze nie zaliczylem ;/ fajnie by bylo zobaczyc te wasze mordziska :D a nie tylko slyszec glos na TSie xD... moze kiedys ;)
+ nightelv
- skad sie dowiedziales i dlaczego Battlefield
O battlefieldzie 1942 dowiedziałem się w sklepie jak przeglądałem gry w listopadzie 2002r, wtedy tez go kupiłem. Szczęśliwy wróciłem do domu, zainstalowałem bf'a i odpaliłem pierwszą mapę na singlu i mocno się zdziwiłem bo wszystko było w barwach ciemno niebieskich, nie wyświetlała mi się większość obiektów, jedynie korony drzew, czołgi i przednia szyba w kubelwagenie :). Mimo to zawzięcie grałem. Nawet przejeżdżałem po niewidocznych mostach. Jak się okazało moja karta nie obsługiwała T&L (Matrox G400). No cóż po okołu 3miesiacach sprawiłem sobie nowa kartę graficzna z T&L, wiec rozpoczynam proces instalacji, po chwili instalka prosi o cd2 wiec powoli i ostrożnie wkładam płytę, zamykam tackę, czekam i... buu płyta pękła. Rozczarowany, wysłałem uszkodzoną płytę wraz z całym opakowaniem, i serdecznym listem z prośbą o wymianie, do Cenegi, z głupią nadzieją że przyślą nową cd2. Mogłem chyba ściągnąć obraz płytki z netu i cracka ale wtedy moja wiedza nie była tak "zaawansowana". Po pewnym czasie (nie pamiętam dokładnie, 1-2 miesiące) otrzymałem w odpowiedzi równie serdeczny list, że mi nie wymienią płytki. Dokładnej treści nie pamiętam, natomiast dokładnie pamiętam że podpisałem się męskim imionem, a w odpowiedzi otrzymałem "szanowna pani". Cenega... od tego momentu nie lubię tej firmy ;). Tak wiec po pewnym czasie dowiedziałem się o takim czymś jak obrazy płyt, wiec zabrałem się do ściągania. Trochę mi to zajęło na łączu sdi 115.2 kb/s :).
- pierwsze wejscie na serwer, pierwszy spar, pierwszy mecz, lan
nic z tego już nie pamiętam :(, szkoda.
- kiedy sie dowiedziales, ze jest cos takiego jak "klan" i ze gra sie mecze, turnieje
Co to klan to nie pamietam kiedy sie o tym pierwszy raz dowiedziałem ale mysle że coś pod koniec 2003r. lista klanów (niekoniecznie chronologicznie) soh -> 7bg -> pkt -> a-team -> nuclear.outside Wtedy w ogóle nie interesowałem się sceną, tylko ograniczałem się do wiedzy w jakim gram klanie i kto jest następnym przeciwnikiem :D
- kogo uwazales za wzor, kto wtedy byl dla Ciebie prawdziwym prO i gdy udalo Ci sie go zabic, to krzyczales jak dziecko
chyba nikt, nie interesowało mnie kto jest pr0 :)
+ PaulPL1
Moje początki były takie, że w gdzieś 2003 roku kumpel przyniósł pirata BF1942. Graliśmy trochę, ale po tygodniu go wywaliłem, bo mi się znudził. Jeżeli chodzi o grę sieciową, to początki były mniej więcej w okresie wakacji 2006, kiedy to z bratem uciułaliśmy 120, czy 130zł na nowiutkiego BF2. Później grałem jako FFA, żeby w końcu dołączyć do Placków, gdzie siedzę do dziś.
Jakieś 2 lata temu kupiłem BF1942 (nie pamiętam dokładnie kiedy), wszedłem na serwer, patrzę, a tu koleś biega z tagiem PL4FC (pozdrowienia, Mufcza) to zagadałem. Okazało się, że powstała nowa sekcja 1942 i że szukają ludzi. To dołączyłem i jestem do teraz. Co do LANa, to jeszcze nie miałem okazji być na żadnym, chociaż już jedną nogą byłem na TTP '08, ale w ostatniej chwili coś mi wypadło (a już miałem załatwiony transport i byłem dopisany na listę w ostatnim momencie-Dzięki i sorry Paka)
+ PchajDywan
Pamietam Metza na NSZ..jak pierwszy raz odpalilem bf2 wchodze...i mysle tak: jakies odznaczenie niemieckie...jakis niemiecki nick.....ale napierdala po nas ten german:PPP dopiero pozniej skojarzylem ze to jakies rangi i ze Metz to PL...zreszta ja sie rozwinelem w 2142...bo jak zakupilem bf2 to juz ludzie ownili i konczylem 4-23 ;PP a ze 2142 dopiero swiezo po premierze..wiec mozna bylo z takimi samymi lowami na tamten czas pograc jakim i ja bylem.......jakis klan ktory na voipie jechal po ffa....i screeny jak sie z rakiety rozwalilo 2-3 gosci z WIldy....wiecznie servery zapchane i non stop jakies mecze....piekne czasy,dzialo sie dzialo...mam nadzieje ze z nowymi seriami jakimi sa 1943,bad comapny 2...i mozliwe ze do ukazania sie bf:bc2 puszcza juz jakies info o bf3...scena znowu ruszy...pojawia sie nowi ludzie...i znowu przyjdzie mi sluchac jak dra mordy na TS...jak za czasow uS^ kiedy Lipton,Tiger,Rzeznik,Bula,Dramich,Pierog darli mordy:PPP cos pieknego!!!!!!!!
+ Smiter
Rok około 2004. Moje urodziny. Kumpel kupił mi `42. Jednak jakoś nie miałem ochoty grać na necie. Ale pierwsza styczność z BF była :] Jeśli chodzi o BF2 to wbiłem niedługo po premierze do tego samego kumpla i tam zagrałem pierwszy raz w dwójeczkę ;] Oczywiście pirat & singiel ;] Mapa Dalian xD Ale jakoś szczególnie się nie wzruszyłem. Następnie w roku 2007 (jakoś na początku) 3 kolegów z klasy namawiało mnie do kupienia BF2. Chodził wtedy po 90zł. Wahałem się trochę, potem miałem kłopoty z przesyłką (kupowałem na Allegro) aż gdy gra doszła kumple już trochę wygaśli i nie było z kim grać. Jednak ciupałem sobie w necie na nicku <> i w "klanie" jednego z ww. kumpli |AiM| - taki klan, że w czwórkę mieliśmy ten sam TAG xD (początek wakacji 2007.) W wakacje namówiłem na kupno gry mojego przyjaciela Szczaczka / Rz3znikIIN@sty - bardzo dobry gracz jednak mało znany na scenie ;] ). Kupił grę i od tego wszystko się zaczęło :] Niemiecki server karkand 64, g36e + Skype. Tak wyglądały przeważnie nasze wakacyjne popołudniu. Około października 07 grają na Dragonie rzuciło mi się w oczy PL, a dokładnie PL4FC x] Grał chyba Seba i Ksysu. Poszukałem w necie, złożyłem podanie, Seba mnie zrekrutował i tak dostałem się do Placków ;] Jeśli chodzi o wzór gracza to był nim zdecydowanie >seba88< i 90s ;] Tacy moi PRO ;] Następnie poznawanie graczy. Pierwsza runda na FFA z 90s (Kubra - pamiętam jak dzisiaj xD Nawet mam screena jak z nim w jeepku jadę xD ). W Plackach poznałem na prawdę super ludzi(dużo by wymieniać). W tym Matheva - co się potem okazało chodziliśmy wtedy do tej samej szkoły xD ). Pierwsza Sekcja Bravo Swirusa xD Potem epizot z sekcją Matiasska. Następnie gra w Alphie z Sebą<3 i resztą moich PRO ;0. Dużo się wtedy nauczyłem. Potem krótkie wspomaganie Eddiego we Flamespam. Jeśli mowa o Eddim to zdecydowanie moją piętą Ahillesową jest samolot :] Wszystko potrafię ogarnąć na jakimś tam poziomie, a jeta jakoś nie trawię... Potem odejście 90s i paru innych graczy skłoniło mnie, także do odejścia :] Jednak za miesiąc wróciłem ale nie były to już takie placki jak dawniej ( ofc nie mam nic do teraźniejszych ale to już nie to samo ). Nie żałuje żadnej chwili w Plackach ;] Aktualnie jestem inactive z powodu szkoły i braku chęci do gry ;] Jedyne czego żałuje to fakt iż nie jestem na scenie bf2 od premiery ;[
+ stan
U mnie wszystko zaczęło się od dema Battlefield 1942, w które to na przełomie 2003-2004 roku katowałem kilka tygodni (jak nie miesięcy). Po jakimś czasie zorientowałem się, że przecież mogę kupić pełną wersję i tak na serwerach FFA BF42 pograłem przez dobry rok. Na „pewnym” ;) forum dowiedziałem się co to są klany, mecze, turnieje i od tego momentu moje zainteresowanie eSportem wzrosło, choć nie zdecydowałem się dołączyć do żadnego klanu z powodu matury.
Nadszedł czerwiec 2005 roku i już wtedy wiedziałem „ja chce do klanu!”. Jako, że podczas gry w BF42 dostałem propozycję gry w 3C (Free City), to postanowiłem napisać do nich w sprawie BF2. I tak od tych słów napisanych do Javo zaczęła się moja przygoda z graniem klanowym:
„Ja: (Środa 27.07.2005 15:43)
Witam! Tu stan,
Chcialbym wstapic do Waszego klanu:)
W BF2 głównie latam heli,
Gram pod nickiem stan.PL
Pozdrawiam”
Pierwszy spar. Graliśmy Mashtuura z PRGK, pamiętam tylko, że na Meczecie miałem stać z rurą. Latałem od flagi do flagi nieogarniając tego co się wokół dzieje. Po meczu jak zwyke na początkach gry zostawało się na serwerze i obgadywało taktyki. Najbardziej byłem dumny z mojego pomysłu na lock heli przez TOWy na Dalianie (Tak! To ja wymyśliłem :D ). Dzięki tej niekonwencjonalnej taktyce wygraliśmy chyba pierwszy tak bardzo ważny dla nas mecz z enclave, w ramach pierwszej edycji Polish Championship.
W BF42 wzorowałem się chyba głownie na graczach enclave, SPQR i PRGK. Zabicie Geronimo, HunterKillera, BomberMana, Pancho, @nj czy braci A. (mógłbym tak wymieniać i wymieniać) kończyło się wielkim bananem na twarzy. W BF2 największe uznaniem darzyłem Młodego i MZSa.
Pierwszy LAN. Moim pierwszym LANem był BFCON(Niemcy, Alsfeld) w 2006 roku, który raczej traktowaliśmy jak imprezę integracyjną. Piwo, kiełbaski, BF2 i tak przez 2 lub 3 dni (już nie pamiętam). Świetna impreza i nawet udało się ugrać 2 miejsce w jakimś pobocznym turnieju. Pierwszy LAN w Polsce to [V]Games, do którego przystąpiliśmy w najsilniejszym składzie i z dużymi ambicjami na wygraną. Po 10 godzinach oczekiwania zagraliśmy pierwsze mecze i tak chyba 15 min przed północą został nam do rozegrania ostatni mecz. Finał z Wildą, która nie przegrała z Polskim teamem chyba 2 lata(?). Większość sceny była w szoku, a dla nas ta wygrana była potwierdzeniem słów, że „jak się chce, to można”. Było wiele meczów i LANów, które dobrze pamiętam, ale o tym można by pisać bez końca.
+ Szczurson
W moim przypadku wszystko zaczęło się jakiejś zimy... Zaraz... Pewnie 2006/2007. Były święta (nie wiem nawet jakie xD), siedziałem sobie z kuzynami u dziadka na wsi i gadaliśmy o grach. W tedy grywałem sobie w CoD 2 (SP ofc :D) i tak jakoś temat szedł na BF'a. Toilet (kuzyn) opowiedział mi to i owo o grze, tak więc zainteresowałem się nieco. Ponieważ miałem w tedy naprawdę słabego kompa postanowiłem sprawdzić czy jest sens kupować w ogóle grę, tak więc poszperałem chwilkę w necie i znalazłem sobie pirata :D. Dzień ściągania i miałem. Na SP gra chodziła 40 klatek, co wg mnie było rewelacją, ponieważ mój komputer nie spełniał nawet minimalnych wymagań gry ;). W Listopadzie 2007 wybrałem się do Empiku po BF'a. I tu coś co zabrzmi jak z jakiejś bajki, czy filmu wyjęte, ale to prawda. Mianowicie przeglądałem półki w poszukiwaniu BF2 i nic nie znalazłem. Spytałem sprzedawcy, niestety odparł że jest tylko tyle co na półkach. Zawiedziony już miałem wyjść, jednak coś mnie zaintrygowało i postanowiłem zerknąć raz jeszcze. Wróciłem, przesunąłem kilka opakowań 2142 i znalazłem - ostatnie opakowanie. Kupiłem i tak zacząłem grać. Od razu poszedł patch 1.41 (Toilet się o to zatroszczył :P). Jako totalny noobek nie zwracałem uwagi na ping itp. Ku mojemu rozczarowaniu gra chodziła znacznie gorzej niż pirat. O ile na INF przez pierwsze 5 minut nie dało się ruszyć, to na CQ nie było nawet sensu wchodzić ;). Gra chodziła ok. 15-30 klatek na INF (po tych 5 minutach) i mniej niż 10 na CQ. To z tego powodu zostałem Infanterem, bo tak to pewnie bardziej wolałbym pojazdy :D. Pierwszy serwer na jakim "zatrzymałem się" na dłużej stał w Ameryce (odkryłem to pół roku temu dopiero xD). Jako że nie miałem dodatku SF zawsze szukałem kita z G36E i zawsze tylko z tym biegałem :D.
Jakiś czas później znowu gadałem z kuzynem i tym razem powiedział mi o PL4FC. Postanowiłem złożyć podanie. Pamiętam że okropnie się spinałem, bo na serwer był na 32 osoby i taka sama mapa, a ja do tego czasu grałem tylko mapa 64 - serwer 20 :D. Myślałem że wymagają jakiegoś skilla, ale okazało się że nie i zostałem przyjęty. Grałem jak noobek, nadal z G36E. Poznałem sporo osób, w tym Smitera który truł mi dupę, abym przestał grać unlockami :D. I za to jestem mu dziś wdzięczny. Zacząłem odkrywać że AK gra się na prawdę fajnie i nieźle mi z tym idzie. Jakiś czas później zostałem zaproszony przez Mathev'a do sekcji Bravo. Pierwszy gather przeciwko Vital (nawet nieźle mi szło :D) i kolejne. I tak do dziś gram i trenuję :D. Warto dodać że BF to pierwsza gra typu FPS w jaką grałem przez sieć :D.
+ TarasoV
O battlefieldzie dowiedzialem sie od rodziny i czesciowo tez z cd-action, zafascynowaly mnie, takiego malego nubka medale odznaczenia, ktore byly prawdziwa innowacją w grach mp. Swoja kariere zaczołem od klanu Frogs of War [FoW] (grajac na nicku Rolbi... ahh bedzie whine), slabego pod wzgledem czysto gamingowych, ale jedynym w swoim rodzaju ze wzgledu na jego klimat, atmosfere i przyjaźni które do dzisiaj nosze w serduszku, i tutaj musze wspomnieć o takich osobach jak Akki, Redshadow,Czart,Kakarot666,KillerUs, Ihtul (dorobil sie nawet kapitana team poland w bodajze DoW2 ^^) i wspomne oczywiscie o Amnemonie jednemu z najlepszych graczy COD4 na stan dzisiejszy w polsce, zreszta on grał kiedys z Grubberem w TnT, jednak stwierdzil ze tam nie ma takiego klimatu i wrócil :D
Z FoWem stworzylismy jeden z najwiekszych flameow w histori bf.pl, ponad 15 000 wyświetlen i okolo 300 postow... ale nie warto opisywac (starsi wiedza ^^), ale stworzylismy tez turniej u Cioci na imieninach, ktory swoja organizacja przewyzszal wszystkie nationscupy ;), ale niestety FoW przegral z TnT 4 tiketami w 1/4 finalu... pamietam jak wszyscy plakali na ts ze grubber i luneta maja pozwolenie zeby grac(byli w vA i przeniesli sie podczas turnieju do TnT). ahh to byly czasy :D Nieistotne i niezauwazalne dla innych, ale jak dla mnie to byla swietna zabawa !:)
Okolo rok temu, nie mogac dluzej nic nie osiagnac dolaczylem sie do pG, taki mix najlepszych chlopakow z byłego TnT, NSZ + ja ;). Mielismy zamiar wygrac 3 lige w CB (wtedy nawet 3 liga byla mocno obsadzona, czytaj 4memory czy TeamTwo, lecz niestety MISS Bravo wiedzac ze jestesmy zdecydowanie silnejsi wygrali z nami ... rulefuckiem. Cuz grac z polakami :)
Nastepnie dostalem propozycje dolaczenia do chorwackiego klanu, wydawac sie moglo ze 4FUNowego, grajacego tylko gathery. Lecz ich zawzietosc, sila i wieczne proby bycia lepszym(poprzez calodniowy whine po chorwacku -a ja pucam na nego, jebote,kako moj, ji hrobote na skłeru, jebiga) przyczynily sie do wygranie ESL cupa IIdiv i potem szybkiego awansowanie do TOP5 w CB, a potem juz historyczne 1 miejsce w CB , bodajze jako 2gi polak w historii nie chwalac sie (po arevie)
W dobie najwiekszych sukcesow przyszedl nations cup i niestety - dla mnie - kapitanem został pan z SOFu, wiec automatycznie moglem sie pozegnac z gra, co byloby wrecz odwrotne gdyby kapitanem została inna osoba. cuz widac ze duzo ludzi wytyka mi gre w FoWie i jako ze sztucznie kojarza mnie z osoba o takich i takich cechach to nie mam szansy nawet sie przywitac, a juz wiedza o mnie duzo rzeczy. A wedlug mnie i innych by sie zdziwili =)
Potem jako Unreal usiedzielismy pare miesiecy na TOP3, wygrywalismy z bardzo dobrymi klanami, ale niestety jednemu z naszych zachciało sie zaprzestac grac bo teraz to tylko tweaki sie licza na najwyzszym poziomie(taka prawda - wiem to z autopsji ^^) i przeszlismy na hibernacje. W tak zwanym miedzyczasie wdrapalem sie do top3 w 1v1 esl... A teraz bawie sie w 2 lidze z rushem INF i CQ z tomixem ;)
A odpisujac na ostatnie pytanie, najbardziej cieszylem sie gdy zabijalem graczy wildy, mohameda, jabbaha przedewszystkim ;)
+ WojtaaSs
Pierwszy raz z serią battlefield miałem styczność w podstawówce :D Kolega z nowiutkim (jak na tamte czasy) kompem zaprosił mnie do siebie na małe granie :) BF1942 singleplayer- we dwóch główkowaliśmy jak zrzuca się bomby z Archiwala :D Drugie spotkanie z Battlefield- em doprowadziło do tego że nie wyobrażam sobie przerzucenia się na inne serie gier... W 2 klasie gimnazjum od znajomego pożyczyłem BF1942 a następnie go od niego odkupiłem :) Dołączyłem do zespołu PoF^ (w nim swoje początki miał również Mufanza z Placków) a w późniejszym czasie do PRGK-BF (z którymi przeżyłem jak do tej pory najwięcej emocji związanych z esportem) oraz PL4FC.
Jako że w BF1942 interesowałem się infanterką a dopiero w późniejszym czasie lotnictwem, najpierw moim guru był )BMC( Satay (1 magazynkiem na luzie rozwalał 4/5 gości) a z lotników dziadka byli to Hunterkiller oraz BomberMan.
Swoja grę w BF2 opieram tylko na samolotach dlatego moimi wzorami są wszyscy dawni powietrzni fighterzy :)
Komentarze (25):
|
Odśwież listę
|
|
-
|
# 1.
O!stary
27.11.09 20:20:31
pierwsza dziewczyna
|
-
|
# 2.
s7efund
27.11.09 20:48:53
pierwsza dziewczyna? hmm z tego co pamiętam to jakiś obóz na kadrze chyba z 12 lat miałem xD
|
-
|
# 3.
stan
27.11.09 22:42:13
a potem sie obudziles
|
-
|
# 4.
s7efund
27.11.09 23:32:45
no ale jaki sen byl xD
|
-
|
# 5.
ozzY_22
28.11.09 15:28:32
M@TH3V cała prawda BF2 traci ostatnio ten klimat
|
-
|
# 23.
xxX-DragoN-Xxx
19.03.11 22:49:14
nieprawda jest wile też eventów na BF2
|
-
|
# 6.
,
28.11.09 17:46:44
"Każdy ma jakieś wspomnienia" - no nie każdy taki blacha na przykład co ma wspominać? Polish Cupa 2009? Nation Cupa 2009? xD
|
-
|
# 14.
Funiek
29.11.09 09:15:42
hehe 100%
|
-
|
# 7.
s7efund
28.11.09 18:05:36
Grubber odpuść sobie ;p
|
-
|
# 8.
TarasoV
28.11.09 18:23:06
moze wspominac sylwestra 08/09 na fragowaniu xD
|
-
|
# 9.
s7efund
28.11.09 18:39:27
lol xD
|
-
|
# 10.
,
28.11.09 19:14:58
Molpi nie odpuszcze i zaraz zawolam Dywana xD
|
-
|
# 11.
s7efund
28.11.09 19:17:26
ale co to za frajda robic flejm z osoby ktora nie jest z naszej sceny? ^^
|
-
|
# 12.
O!stary
28.11.09 19:33:24
i nawet nie jest aktorem tak jak my
|
-
|
# 13.
mCR
28.11.09 22:41:09
Rolbi, może się zdecyduj w końcu jakiej jesteś narodowości co? Raz, że Polak a raz nie...
|
-
|
# 15.
Funiek
29.11.09 09:17:39
kto go zna to wie xD
|
-
|
# 16.
O!stary
29.11.09 10:03:46
może nie ma narodowości, mało takich jest wygnanych ze swojego państwa ?
|
-
|
# 17.
s7efund
29.11.09 11:46:30
ja tam wiem ze mieszka w chojnicach ;p wiec chyba polak xD ale.... ;p
|
-
|
# 18.
TarasoV
29.11.09 16:30:17
kto to mCR i Jin? pierwsze raz slysze. Wasze opinie mnie nie interesuja, tym bardziej o mnie xD
|
-
|
# 19.
XxXxXxXxXxX
30.11.09 13:45:19
o so chodzi??? blaha is her??? BLADZIAAAAAAAAAAAA WHERE ARE YOUUUUUUUU LITTLE PUSSY?!?!!?!?!? Daj spokoj bladzia z azjatami napierdala...nie bladzia???? juz wole rolbiego od bladzi!!!!BLADZIAAAAAAAAAAAA
|
-
|
# 20.
SNAKE'83
30.11.09 15:40:36
no i gites, oby scena odzyla bo jak widac stara milosc do bf'a nie umiera
|
-
|
# 21.
KilleR
01.12.09 16:44:52
Przeżyć do marca:) potem już z górki;)
|
-
|
# 22.
qwakU
04.12.09 17:20:01
Byle do dema
|
-